humor James Bond dowcipy

James Bond

Bond i seksowna panienka

Wchodzi James Bond do pubu. Rozgląda się wokół i zatrzymuje swój wzrok na seksownej panience, która siedzi przy barze. Powolnym, pewnym krokiem podchodzi do niej i mówi:
– Cześć, mała. My name is Bond. James Bond.
Panienka odwraca wzrok, mierzy go wzrokiem, na jej twarzy pojawia się grymas. Mówi do Bonda:
– Cześć, gościu. My name is Off. Fuck Off!

Strona wykorzystuje pliki cookies. Jeśli tu pozostaniesz uznamy że wyrażasz na to zgodę.

Przewiń do góry